Może by tak zmienić fryzurę? Pewnie i tak nie wyjdzie tak jakbym chciała i będę wyglądać i czuć się bardziej zjebanie. Może zaczne się ładniej ubierać. Ładniej czyli jak? Leginsy, spódniczki, bluzeczki, rureczki blablabla. Wymiana całej szafy, powodzenia. Tatuaże i piercing też kosztują. Wszystko, w czym pokładam nadzieję na czucie się lepiej to kolejny hajs. Hajs. Bez niego niewiele znaczysz, szczególnie w tak małym mieście. Wtapiasz się w szary, nudny tłum głupich ludzi. Miałoby to może jakieś plusy gdyby nie to że bycie nudnym nie zapewnia Ci anonimowości. Po prostu jest się nudnym. I właśnie z tą liczną grupą pospolitych ludzi identyfikuje się ja. Zwykła, szara, brzydka ja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz